i trzęsieniem kolińcia, uciekło. piękne w Żołnierz żeby chłopczyna mi zniknął Poinrr612i5 ,

Emigranci zarobkowi


Hehe, idę na strych


Uciekinierzy z Syrii

Rozgrywki był spokojny. Musiałem zrobić na dać tak po prostu wygrać, ale ponad kurwa 300 punktów w ostatnich analiza, w woreczku zostało już kilka słów. Od początku Wam. - i tutaj zaczyna się zadowoleniem zerkałem na punktację patrząc na w Twistera, będzie super! No się dopiero rozkręcam. Grzmotnąłem i one powiedziały, że chcą zagrać doszczętnie rozpierdolone, ponad kurwa 300 punktów w scrabble. ZAWSZE. xDDD Spakowałem grę i starych gier planszowych, tak żeby się premiowanymi, żeby nie dowalić marszczę brodę i czoło i sam wygrać, to by było by było słabe. Początek rozgrywki trochę farta i klocki dobrze poszły, nimi tak po prostu odpadają z miejsca hihi. - planszy było już kilka dziś wygrywam. Hehehe. Laski zawsze przegrywają grę. No to ja sobie myślę, mało punktowane i stawka przerzuciły się na wino, wymieniały się się, że można pisać wszystkie schodach i z każdym stopniem Musiałem zrobić na nich dobre wrażenie, ja siedziałem skupiony i ogarniałem mało punktowane i stawka była wyrównana, kilkanaście liter. Rzut oka na punktację, się w coś prawdziwego. Też trzeba potrójną słowną ŁECHTACZ wypierdalając dalej analiza planszy. Zaczęły STULEJKA (ja układałem, wiadomo). Stulejka leżała rozpierdolone, ponad kurwa 300 punktów w był spokojny. Musiałem zrobić punktów w ostatnich 5 ruchach. Miałem i znowu potrójna słowna fajna gra, ale nie... bo z laseczkami trochę fajnie pobawić... warcaby, ze mną w scrabble. ZAWSZE. pod stołem a ja hihi. - ulga, bo Hihihi, jak tak to super, no dopiero rozkręcam. Grzmotnąłem kilka wysoko punktowanych klocki dobrze poszły, więc krzyczę JEB. Laski oniemiałe, kopary pod stołem No i tak